Grudniowy numer Dziennika Urzędowego Powiatu Löcknitz przyniósł bardzo interesujący tekst Dietricha Meviusa, który od lat dokumentuje dzieje obecnego mikroregionu szczecińsko-meklembursko-przedpomorskiego, budując w świadomości ogromnej społeczności polskiej mieszkającej w tym regionie — łącznie ponad pięciu tysięcy abonentów tego biuletynu — jak bardzo te tereny są ze sobą związane. Kolej zawsze miała fundamentalne znaczenie w wymianie towarów i myśli. W tym artykule autor podkreśla, że także po wojnie techniczna myśl kolejowa, „lokomotywowa”, była wspólną troską obu administracji: polskiej i NRD-owskiej.

Historia parowozów typu ELNA (skrót od Enger-Lokomotiv-Normen-Ausschuss) jest jednym z mniej znanych, a zarazem niezwykle istotnych rozdziałów dziejów kolei lokalnych w Europie Środkowej po I wojnie światowej. Choć powstały jako konstrukcje niemieckie, ich losy silnie splatają się z ziemiami, które po 1945 roku znalazły się w granicach Polski, a także z działalnością Polskich Kolei Państwowych.

Komitet ELNA rozpoczął działalność już w 1918 roku, w momencie głębokiego kryzysu gospodarczego i infrastrukturalnego po zakończeniu wojny. Jego celem było stworzenie upro­szczonych, ekonomicznych i trwałych parowozów, przeznaczonych dla prywatnych i lokalnych kolei normalnotorowych. Była to odpowiedź na potrzeby regionów peryferyjnych, rolniczych i słabiej uprzemysłowionych – takich jak Pomorze, Uckermark, Brandenburgia czy Śląsk, a więc obszarów, które po II wojnie światowej w znacznej części znalazły się w Polsce.

W przeciwieństwie do późniejszych, bardziej monumentalnych lokomotyw ujednoliconych Deutsche Reichsbahn (jak słynna seria 01), ELNA-y były skromniejsze wizualnie, lecz równie nowoczesne pod względem standaryzacji, kosztów eksploatacji i niezawodności. Zaprojektowano sześć typów tych lokomotyw – trój- i czteroczłonowych – o nacisku osi od 12 do 14 ton, co czyniło je idealnymi do obsługi linii lokalnych i bocznych, często o słabszej nawierzchni.


Polska jako przestrzeń „drugiego życia” lokomotyw ELNA

Szczególnie istotny z polskiej perspektywy jest los ELNA typu 4, którego istnienie przez lata uważano za czysto teoretyczne. Dopiero badania z 2019 roku wykazały, że taki parowóz rzeczywiście został zbudowany przez Orenstein & Koppel w Babelsbergu. Co więcej – egzemplarz ten zachował się do dziś i znajduje się w muzeum w Chabówce (woj. małopolskie).

Lokomotywa ta, wyprodukowana w 1928 roku, została zamówiona przez Rosenberger Kreisbahn, a po II wojnie światowej trafiła do Polskich Kolei Państwowych, gdzie otrzymała oznaczenie THK 100-51. W latach 50. XX wieku pracowała m.in. w Gdyni, a następnie na trasach Malbork – Toruń – Tczew, a więc w samym sercu powojennego Pomorza i Pomorza Nadwiślańskiego. Po wycofaniu z eksploatacji w 1967 roku, przez lata pozostawała zapomniana, by w 1998 roku – symbolicznie – trafić jako „świąteczny dar” do skansenu w Chabówce, gdzie została odrestaurowana i udostępniona publiczności.

Ten wątek pokazuje, jak niemiecka technika kolejowa stała się integralną częścią powojennego krajobrazu technicznego Polski, często bez świadomości jej wcześniejszych korzeni.


ELNA i polski przemysł kolejowy

Nie bez znaczenia są również lokomotywy serii TPK30, zbudowane w 1930 roku w Fabryce Lokomotyw w Chrzanowie. Choć produkowane w Polsce, opierały się konstrukcyjnie na rozwiązaniach ELNA. Zamówiła je niemiecko-polska prywatna linia Liegnitz–Rawicz–Kobylin-Eisenbahn, a ich dalsze losy – włączenie do Deutsche Reichsbahn w czasie wojny, a następnie powrót do PKP – doskonale ilustrują polityczno-historyczną zmienność Europy Środkowej.

Po 1945 roku lokomotywy te służyły w PKP, by zostać ostatecznie wycofane w 1951 roku. Ich historia dowodzi, że polski przemysł kolejowy nie był jedynie odbiorcą technologii, ale także jej twórczym adaptatorem.


Prenzlauer Kreisbahn – kolej pogranicza

Szczególne miejsce w tekście zajmuje Prenzlauer Kreisbahn, której sieć pośrednio dotykała obszarów dzisiejszego województwa zachodniopomorskiego. Kolej ta odegrała ogromną rolę w rozwoju rolnictwa i transportu lokalnego już od końca XIX wieku. Po I wojnie światowej znajdowała się w dobrej kondycji finansowej, m.in. dzięki rozwojowi komunikacji autobusowej.

To właśnie na tej kolei ELNA-y stały się symbolem nowoczesności i standaryzacji, a po 1945 roku – już w realiach NRD i Polski – część tych maszyn została włączona do systemu Deutsche Reichsbahn (Ost), a następnie stopniowo wypierana przez lokomotywy spalinowe serii V 60.


Zanik i pamięć

Ostateczny kres eksploatacji ELNA-lokomotyw przypadł na lata 60. XX wieku. Ostatnie egzemplarze na terenie dawnej Prenzlauer Kreisbahn zostały odstawione w 1966–1967 roku, kończąc cicho epokę, która toczyła się „obok” wielkiej historii kolei magistralnej.

To historia techniki użytkowej, lokalności i peryferii, która przez dekady pozostawała w cieniu wielkich narracji o „prawdziwej kolei”. A jednak – jak pokazuje los maszyn w Chabówce, Gdyni czy Chrzanowie – bez Polski ta historia jest niepełna.

Lokomotywa ELNA 1

Leave a Reply